Arthem Iwanow (Gotowe)

Do tego działu trafiają wszystkie zaakceptowane Karty Postaci.
Awatar użytkownika
Arthem Iwanow
Posty: 1
Rejestracja: 26 maja 2019, 20:46
Imię i nazwisko: Arthem Iwanow
Pochodzenie: Ziemia

26 maja 2019, 22:06

ID CARD
Arthem Iwanow
Przestrzeń Kosmiczna


Data urodzenia:  23.05.2111 Kolor skóry: Biały
Imiona rodziców:  Sasza i Olga Prudnikow Kolor oczu: Ciemny brąz
Miejsce urodzenia:  Saint Petersburg Wzrost: 186 cm
Zawód:  Strzelec Płeć: Mężczyzna
EKWIPUNEK
Broń Dystansowa Strzelba AA-112
Broń biała: Pałka elektryczna
Kombinezon: Pancerz Wojskowy ''Space Marine''
Pozostałe:

1- Paczka Papierosów ''отдых''
2-Metalowy Zegarek łańcuszkowy
3-Małe pudełeczko wykałaczek
4- scyzoryk wielofunkcyjny
WYGLĄD
Arthem jest mężczyzną o ostrych konturach twarzy. Ma kwadratową szczęke i podłużne dołki. Jego wyraz twarzy często jest neutralny, nie pokazujący wielu emocji, chyba, że się poważnie czymś wkurwi, albo napije gorzałki. Jest wysokim gościem o rozbudowanym szerokim torsie i prostej posturze, którą wyniósł z wojska. Jego chód jest okraszony dumą i pewnością swych kroków, no chyba, że się napije, wtedy jego zdyscyplinowana postawa przybiera nieco luźniejszą formę. Opanowane gesty dłoni i biegłość w manipulowaniu swoim ciałem podczas rozmowy pomaga mu często w przekonywaniu innych ludzi do swojej racji, nawet jeśli proces ten odbywa się podświadomie. Dość szerokie brwi o widocznym pionowym nacięciu na prawej z nich jeszcze bardziej podkreślają głębie jego ciemno brązowych oczu i jego zahartowaną męską urodę. Między tym wszystkim zaś znajduje się dość krótki ale za to szeroki nos, który dodaje do jego twarzy nieco więcej symetrii. Nie dało mu się odmówić dość okazałego rozmiaru, metr osiemdziesiąt sześć klasyfikuje go jako w miarę wysokiego mężczyznę.
CHARAKTER
Jakby tylko dało by się tak prosto opisać jego charakter. Iwanow jest dość prostym typem człowieka, który dzięki mówieniu o tym co myśli bez obijania w bawełnę jest dobrym negocjatorem jak i kompanem, nie będzie kłamał jeśli zapytasz go, czy cię popierdoliło, ani grzecznie przytakiwał na tematy z którymi się nie zgadza. Człowiek ten jest zdyscyplinowany, wie kiedy ma coś zrobić, a kiedy nie, ale przez to, że kieruje się własną filozofią, często jest dość nieprzewidywalnym osobnikiem. Ma własny spojrzenie na świat, ale to nie znaczy, że nie kieruje się racjonalizmem, wręcz przeciwnie jest człowiekiem twardo stojącym po ziemi. Mimo tej prostej ideologii potrafi myśleć, oj tego nie da mu się odmówić, jeśli chce kogoś do czegoś przekonać i się uprze, to potrafi to zrobić. Posiada on smykałkę do dyplomacji, która z resztą jest z nim od dziecka. Jego zajęty ojciec nigdy nie widział jego ukrytego talentu , dlatego rozwijanie go nie przyszło młodziakowi łatwo, gdyż musiał polegać głównie na sobie.

Jako wróg jest bez litości, lata ciężkiej służby wojskowej i musztry pozbawiły go po części ''słabych uczyć'' i cech charakteru jakim są zlitowanie i pobłażliwość. To nie znaczy jednak, że te kompletnie znikneły, może i stał się maszyną do zabijania, jednak nadal ma w sobie część człowieczeństwa, jaką jest lojalność, wierność i współczucie względem jego niezawodnych kompanów. Przy okazji kieruje się pewną dywizą ''Jak nie możesz czegoś zmienić, to rozpierdol wszystko wokół, a to pod wpływem otoczenia zmieni się samo''. Przy okazji jeśli chodzi o jego duchowość, Arthem jakby to powiedzieć, ma to po prostu głęboko tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę. Nie obchodzi, go czy nad światem czuwa nawiedzony typ w turbanie przy okazji otoczony dziewicami, czy psychopata oraz seryjny morderca kończący żywot wszystkich, którzy mu się sprzeciwią w imię ''miłosierdzia''. Jeśli zaś chodzi o gorzałkę to ten pan nie odmówi żadnej kolejki, no chyba, że ktoś zaproponowałby taką w środku ostrej napierdalanki, wtedy by poprosił o dwie, w końcu nie warto umierać o suchym pysku.
HISTORIA
Urodził się on w wielkim mieście Saint Petersburgu. Jego rodzice nie spodziewali się dziecka, kiedy to Olga Prudnikow zaszła w ciąże. Sasza Prudnikow, ojciec Arthema w tym czasie był na służbie w mobilnym jednostkach wojskowych RCA, odpowiadających za eskortowanie surowców i personelu należących do Republiki. Mimo, iż przyszedł na świat przypadkowo to był zadbanym i docenionym dzieckiem, a niestety dość wiele takich przypadków wcale tak dobrze się nie kończyła. Przez pierwsze kilka lat zważywszy na aktywną służbę ojca i zapracowaną matkę Arthem zostawał na całe dnie z dziadkiem. W wieku 6 lat dziadek czytał chłopcu wiele książek traktujących o kosmosie i stacjach kosmicznych, i mimo iż jako mały brzdąc nie wiele z tego zapamiętał, to mimo wszystko dzięki takim regularnym sesjom udało mu się wynieść dość przydatnej wiedzy do późniejszego życia.
Kiedy Iwanow skończył 10 lat jego ojciec zabierał go nad jezioro by nauczyć go pływać. Na początku młodziakowi sprawiało to nie lada trudność, lecz z czasem nauczył się bez problemowo unosić na wodzie. Z kolei półtora roku później kiedy Arthem bliski był rozpoczęcia 12 roku życia, ojciec na kolejnej służbowej przepustce miał na tyle czasu by poświęcić go na naukę syna technik do nurkowania pod wodą, oraz powoli zaczął z nim dzielić się swoją pasją do wspinaczki górskiej. Oczywiście młodzieniec był za młody żeby od razu bez przygotowania wyruszać w góry, dlatego też chodził do ośrodka z specjalnymi drabinkami i ścianami wspinaczkowymi, gdzie mógł trenować pod czujnym i doświadczonym okiem ojca. Jak się okazało nie zawiódł on oczekiwań, gdyż wspinaczka została jego młodzieńczą pasją. W czasie gdy jego ojcowi skończyła się przepustka ten wynajął mu instruktora, którego doświadczenie nie było tak wielkie jak rodzica, lecz na pewno spełniało swoje wymagania. Dwa lata później po dość intensywnych sesjach wspinaczkowym został ekspertem w tej dziedzinie, i bez problemu mógł wyruszać na rodzinne górskie wspinaczki, oczywiście z odpowiednim osprzętowaniem i pod czujnym okiem dorosłych. Po kilku latach jego chęć do wspinaczki trochę zmalała. Przez pewien czas zaś się nudził, często wychodząc na łono przyrody by obserwować przelatujące na niebie ptaki, kształty chmur czy samoloty. Lubił się w ten sposób odprężać, nasłuchując śpiewów pierzastych mieszkańców parku, czy obserwując spadające liście.

Podczas uczestniczenia w systemie indoktrynacyjnym RCA potocznie nazywanym szkołą zaczęło ujawniać się w nim niezłe ziółko. Zdarzało się iż zastraszał swoich kolegów z przeróżnych to powodów, a to dla zdobycia dodatkowych pieniędzy, których mu zbrakło do kupienia dania, na które miał ochotę, a to z czasem nawet dla samej przyjemności. Ten okres jednak nie trwał długo, gdyż minął po roku. Arthem mając 17 lat dzięki dłuższym przemyśleniom i dobrym radom matki zaczął interesować się w polityce i relacjach międzyludzkich. Wpierw rozpoczęło się w niewinnym czytaniu książek traktujących o tej tematyce, jednakże potem sprawy zaczęły przybierać nie co szybszego tempa. Chłopak zapisał się na kurs rozpoznawania kłamstw i zdobywania zaufania u potencjalnego rozmówcy. Cały kurs zaś składał się z 6 miesięcznego cyklu z co tygodniowymi lekcjami, gdzie poznawał on tajniki gestów ciała, czy kontrolowanej mimiki twarzy pod wykształconym okiem Profesora Smirnowa, byłego komandosa i zarządcy wydziału kryminalnego w Moskwie. Po ukończeniu szkolenia zaś spróbował się w polityce, pracując jako sekretarz dla polityka Siergiejewa zajmującego się dyplomacją wewnętrzną kraju, który przygarną go na 2 miesięczny staż w ramach programu narodowego ''młodzież naszą przyszłością'', zaś do którego dostania się potrzebna była nie lada zaradność i szczęście. Podczas tego zdążył nauczyć się wielu przydatnych rzeczy i nabyć wiele informacji o procesach politycznych. Kiedy to jego staż się skończył myślał nad poważnym zagłębieniem się w tą domenę, jednakże jego życie miało potoczyć się inaczej niż na początku sądził.

Kończąc 18 lat miał kolejną okazję by zobaczyć się z ojcem, który podarował mu wielofunkcyjny scyzoryk jako prezent na urodziny. Ten słysząc o jego zainteresowaniach w świecie polityki jak najbardziej nie miał nic przeciwko temu, jednak przypadek chciał, że kilka dni od jego przyjazdu zabrał go na strzelnice. W pierwszych chwilach swojej jak się później okazało niezwykle rozległej nauki strzelnictwa, Arthem tak na prawdę nie wiedział do końca jak się pociąga za spust jednocześnie tak celując i trzymając broń w ryzach by trafić. Nie dane mu było na długo być amatorem, gdyż załapał wszystko w mgnieniu oka, a korzystanie z broni palnej weszło mu w krew i stało się nawykiem prawie tak samo naturalnym jak higiena osobista, której ściśle przestrzegał.
W wieku 20 lat przeżył on straszliwą śmierć swojego ojca, jak się okazało nie doszły pułkownik uczestniczył w wielkiej kolizji jaka miała miejsce na trasie księżyc-mars, gdzie to zginął podczas nie fortunnego zderzenia. Szczegóły śmierci tak samo jak i to co spowodowało wypadek z jakiś przyczyn nie były ujawnione ani publicznie, ani nawet najbliższej rodzinie Saszy Prudnikowa. Spędził on wiele czasu na domysłach, co tam tak na prawdę mogło mieć miejsce. Dowiedzieć się, że zginął ci ojciec to jedno, jednak fakt, że nie wiesz jak to się stało, boli jeszcze bardziej. Tak i było z Arthemem, już nie był tym samym człowiekiem, okazywał mniej emocje i stał się bardziej oschły dla innych ludzi. W celu uczczenia jego pamięci jak i wierząc, że to jest to co od zawsze było mu przeznaczone udał sie do Akademii wojskowej. Już w tamtej chwili miał dużo doświadczenie w strzelaniu, dodatkowo posiadał nie najgorszą formę i kondycję, więc bez problemu odnalazł się w tym środowisku. Jedyne co sprawiało mu problemy to musztra, która okazała się bez litosna i surowa. Mimo, że to była tylko Akademia Wojskowa, to jej uczestnikom nie dawano ani chwili ulgi, by pokazać trudy prawdziwej służby wojskowej jaka ich czeka. Nie było mu łatwo, szczególnie, iż wojsko tylko bardziej nasilało jego tęsknotę za ojcem, przypominało mu o nim każdym kroku. Po akademii został przeniesiony na czynną służbę, do statku kosmicznego Ix Enterpise, gdzie jako szeregowy miał za zadanie pilnowania jednego z wejść do składu materiałów. W trakcie przyjmowania na statek zaś przeszedł 3 dniowy kurs posługiwania się bronią białą, który był obowiązkiem każdego młodego służbisty.

W 2133 roku dzięki dobrej i nienagannej służbie i dobremu sprawowaniu dostał awans na starszego szeregowego, rok później zaś na kaprala. Podczas tego okresu znacząco poprawił się w jednej z swoich preferowanych domen, jaką było posługiwanie się ciężką bronią kinetyczną. Jego specjalizacją były strzelby, kochał czuć ogromny odrzut jaka ta broń ze sobą niesie tak samo jak siłę rażenia jaką miała z bliskiego dystansu. Zawsze właśnie tym typem broni wszystko mu wychodziło jakoś lepiej. W tym czym nie mógł się odnaleźć były zaś snajperki, których zdecydowanie wolał się nie dotykać, gdyż same ich trzymanie powodowało u niego lekki dyskomfort. Podczas swojej dalszej służby zaś miał również styczność z bronią laserową. Mimo, iż wolał broń kinetyczną, to musiał przejść obowiązkowe szkolenia. Wyposażenie szeregowym było od górnie przydzielone, zaś wyższe rangi w bardziej swobodny sposób mogły decydować o swoim wyekwipowaniu. Dzięki temu, mógł on szkolić się w korzystaniu z strzelby A-112. Przez kilka kolejny lat latał jeszcze na dwóch kosmicznych statkach wojskowych RCA, przechodząc podstawowe kursy w korzystaniu z dział pokładowych. Na wypadek awarii statku zaś lub jakiegokolwiek poważniejszego zdarzeni, które zmusiłoby załogę do ewentualnego opuszczenia statku i wyjścia w przestrzeń kosmiczną odbyły się odpowiednie szkolenia między 2135 i 2138. W tym okresie kilka razy do roku był wprowadzany protokół ewakuacji, który w przypadku niezdatności statku do przebywania w nim lub totalnego zniszczenia statku miał za zadanie przygotować wszystkich znajdujących się na pokładzie na ewentualne problemy w pustce, oraz sposób w jaki trzeba się w niej zachowywać i poruszać.

W roku 2140 Arthem Iwanow za wyczyny jakie udało im się dokonać został oficerem i przeniesiono go na służbę naziemną, z niezależnej decyzji zarządu wojskowego. W zasługach tych wlicza się chociażby wierna i przede wszystkim skuteczna obrona statku Apolion VI przed grupą gwiezdnych piratów, którzy poczuli się na tyle pewnie by zastawić zasadzkę, na kursującą flotę przewozową osprzętowania wojskowego RCA zaraz przy obszarze nie daleko Marsa. Czy zapobiegnięcie kolizji z meteorytem krążącym na pasie grawitacyjnym przebiegającym niebezpiecznie blisko księżyca. Maja tego samego roku został wysłany na północ by przejść szkolenie przeznaczone dla wysoko postawionych służbistów w czytaniu z ust, w celu przygotowania, do przyszłej kilkuletniej służby oddziału zajmującego się negocjacją i przejmowaniem zagrożonych ważnych person takich jak porwani naukowcy, politycy czy duzi przedsiębiorcy. Jako oficer dowodził przygotowaniami do odbicia politycznych zakładników, którzy zostali porwani dla celów finansowych, ale i przywilejowych przez zamachową grupę, której pochodzenie można podejrzewać AFR. Podczas tej akcji, miał zaś przyjemność pracować z Wasilij Zajcewem. Snajperem, cholernie dobrym snajperem, który spacyfikował dwóch porywaczy co dało wystarczające pole do manewru dla służb by zneutralizować resztę napastników i przejąć zakładników. Mężczyźni dzięki tej współpracy poznali się na tyle dobrze, by wymienić się kontaktami. Zapamiętał go jako przykładnego żołnierza, który wie, że rozkazy wykonuje się nie zależnie od ich formy.
W ostatnich latach swojej służby przewodził wieloma operacjami naziemnymi, które jeszcze bardziej zwiększyły jego doświadczenie w negocjacjach, posługiwaniu się ciężkimi pancerzami i bronią. Pod koniec 2144 roku dowództwo widząc zaangażowanie Arthema w sprawę RCA, oraz jego korzenie, gdzie od niego po dziada jego rodzina szczyciła się nienaganną i wierną służbą wojskową i wieloma odznaczeniami postanowiło podarować mu pancerz wojskowy ''Space Marines'' z niewielkim wydrukiem na dolnej części pleców ''Naród jest ci wdzięczny''. I barwami należącymi do sojuszu rosyjsko-chińskiego nałożonymi na górną część klatki piersiowej w postaci typowego herbu w kształcie czerwono białego yin yang z gwiazdkami. W 2146 roku zaś został zwolniony ze służby w ramach emerytury. Co miesiąc dostawał sowite wynagrodzenie i zapewnione mieszkanie dla niego i jego przyszłej rodziny, której jeszcze nie miał. Niestety okazało się, że nie mógł tak wysiedzieć dłużej niż miesiąc. Za bardzo przyzwyczaił się do munduru i ciężkiej broni palnej w swych dłoniach, która mu dawało pewność swego jestestwa by z tego wszystkiego od tak zrezygnować, przynajmniej nie póki był taki młody. W końcu miał nie całe 35 lat.

W tym samym roku, w którym zakończył służbę wojskową wyemigrował z państwa, mimo iż matka niezbyt się z tym zgadzała, wtedy to dostał od niej srebrny zegarek łańcuszkowy, jako pamiątke mającą mu przypominać rodzinę. Postarał się o posadę w The Rising Corp. jako, że miał on niesamowicie bogatą kartotekę jeśli chodzi o służbą w wojsku i różne zdolności z nią spokrewnione. Podczas służby tam jako ochroniarz szybko awansował na kapitana drużyny składającej się oprócz niego z 4 osób. Miesiąc później spotkał starego znajomego operacji naziemnych w RCA Wasilija Zajcewa, który to po pewnym czasie poznał go z pracującymi tam również Dimitriego Ivanovicha, Aleksandera Suworowa i Gennady Andrewa. Podczas przewozu więźniów do kopalni górniczej Iwanow towarzyszył swoim nie dawno poznanym kompanom. Nie był on bezpośrednim świadkiem, lecz słyszał o zranionym w brzuch Dimitrim, po czym sam miał okazję zobaczyć efekty napaści. Mimo wszystko służba w korporacji nie dawała mu pełnej satysfakcji, dlatego też wraz z całą grupą, która mu towarzyszyła podczas przewozu więźniów postanowił wyruszyć na swoje i kupić własny statek kosmiczny na kredyt, z którego będą brać zlecenia i wspólnie pracować. W tym czasie, za dość sporą sumę pieniędzy jaką nazbierał podczas wieloletniej służby zakupił strzelbę A-112 do, której miał zaufanie i sentyment wyniesiony z wojska. Przemalował ją na czarno czerwone barwy z dużym czarnym niedźwiedziem umieszczonym na lewej stronie przefarbowanej na czerwień kolby.
IMPLANTY I KURSY
Implanty:
Brak implantów.

Kursy:
– Zaawansowane szkolenie wojskowe
– Kurs dowodzenia
– Kurs detektywistyczny
CECHY

Siła
Kondycja
Zręczność

[ 10 /20]
[ 8 /20]
[ 10 /20]


Intelekt
Percepcja
Wiedza
[ 13 /20]
[ 12 /20]
[ 7/20]



STATYSTYKI
Siła:
Biała broń jednoręczna [0/20]
Biała broń dwuręczna [1/20]
Ciężka broń kinetyczna [15/20]
Ciężka broń laserowa [3/20]
Ciężkie kombinezony [15/20]
Górnictwo [0/20]
Miotanie [0/20]

Kondycja:
Atletyka [0/20]
Nurkowanie [4/20]
Wspinaczka [12/20]

Zręczność:
Akrobatyka [0/20]
Poruszanie się w próżni [12/20]
Unik [13/20]
Skradanie się [0/20]
Otwieranie zamków [0/20]
Lekka broń kinetyczna [0/20]
Lekka broń laserowa [0/20]
Lekkie kombinezony [0/20]
Pilotowanie małych statków [0/20]
Pilotowanie dużych statków [0/20]
Obsługa dział [3/20]

Intelekt:
Taktyka [6/20]
Nawigacja [0/20]
Szacowanie [0/20]
Hazard [0/20]
Hackowanie [0/20]
Crackowanie [0/20]
Zbieranie informacji [0/20]
Dowodzenie [3/20]
Dyplomacja [13/20]
Przemawianie [13/20]
Zastraszanie [2/20]

Percepcja:
Spostrzegawczość [2/20]
Nasłuchiwanie [2/20]
Czytanie z ruchu ust [15/20]
Przenikliwość [13/20]

Wiedza:
Medycyna [0/20]
Mechanika [0/20]
Elektryka [0/20]
Nauki ścisłe [0/20]
Sztuka [0/20]
Polityka [6/20]
Wiedza o światach [4/20]
Stacje kosmiczne [4/20]
Statki kosmiczne [0/20]
Astronomia [0/20]
Rzemiosło (broń) [0/20]
Rzemiosło (kombinezony) [0/20]
Rzemiosło (implanty) [0/20]
Rzemiosło (napędy) [0/20]
Rzemiosło (osłony) [0/20]
Ostatnio zmieniony 10 cze 2019, 21:01 przez Arthem Iwanow, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Joseph M. Bennett
Posty: 110
Rejestracja: 08 lut 2019, 7:38
Imię i nazwisko: Joseph M. Bennett
Pochodzenie: Ziemia
Zawód: Naukowiec
Wiek: 39
Punkty zdrowia: 12/12
Postać: viewtopic.php?f=28&t=53

10 cze 2019, 20:15

Nie dało mu się odmówić dość okazałego rozmiaru, metr osiemdziesiąt sześć klasyfikuje go w kategorii tych wyższych. Mimo wszystko, iż zdarzają się więksi, jego rozmiar jest wystarczający, by przewyższyć większość mężczyzn w układzie słonecznym.
Możesz to stwierdzenie po prostu wyrzucić. Metr osiemdziesiąt sześć to nie jest jakoś strasznie dużo nawet w naszej rzeczywistości, połowa moich kolegów z pracy ma ponad 180 cm wzrostu. A w świecie Rising na Marsie i stacji kosmicznej życie w mniejszej grawitacji niż na Ziemi sprawia, że kości są bardziej wydłużone, osoby smuklejsze i sam wzrost siłą rzeczy jest większy.

Zmień tylko to i ode mnie akcept.

Jest trochę stylistycznych baboli – przecinki w niewłaściwym miejscu albo ich brak, kilka literówek itp. Nie są to jednak rzeczy, które miałyby zaważyć w czymkolwiek. Jeśli będziesz miał wewnętrzną potrzebę, mogę zrobić korektę, ale wydaje mi się, że nie ma się co bawić w gramatycznych nazistów. ;)
ODPOWIEDZ